Matka w lesie

Działka idealna?- przemyśl jeszcze raz.

Na wstępie- możecie przestać się łudzić, że działka idealna w ogóle istnieje. Na pewno warto szukać tej niemal idealnej. Nieraz zajmuje to całe lata, a po zakupie i poznaniu jej dokładnie, może się okazać, że jednak taka wyśniona nie jest. Tak było u nas.

Co było priorytetem:

  • teren wiejski, ale blisko do miasta
  • otwarta przestrzeń, pola i łąki, cudny warmiński krajobraz
  • brak sąsiada za płotem
  • duża działka, żeby nie zabrakło powierzchni do realizacji naszych wizji
  • podstawowe media (wodociąg, prąd)

Taką działkę znaleźliśmy bez problemu, dodatkowo zaletą była niska cena oraz brak podatku od nieruchomości, bo pozostały jedynie fundamenty po starych zabudowaniach oraz ziemia klasy V. Cud miód, więc kupujemy!

Pełni entuzjazmu, ale z nader skromnymi oszczędnościami zabraliśmy się za realizację marzeń- ja za tworzenie projektu mojego wymarzonego domu, a mąż za porządkowanie działki, która przypominała busz… Minęło 7 lat… Mieliśmy projekt, pozwolenie na budowę, uporządkowaną działkę z sadem i stawem. A domu wciąż brak. Nie zdecydowaliśmy się na wzięcie kredytu. Ciągle się przed tym broniliśmy, mimo że innej opcji na zamieszkanie tam nie było. Powody się sprecyzowały dopiero po jakimś czasie, jak spojrzeliśmy na to wszystko z boku. Mianowicie:

  • niedaleko od miasta (14 km), okazało się bardzo daleko i do tego po drugiej stronie Olsztyna, który do tej pory nie ma obwodnicy (może za kilka miesięcy od tego wpisu ukończą)
  • otwarta przestrzeń jest miła dla oka, ale dni kiedy wiatr nie urywał głowy można było policzyć na palcach jednej dłoni
  • brak sąsiada to komfort kiedy jesteś na miejscu, ale kiedy cię nie ma to gratka dla złodziei
  • duża działka to dużo koszenia, bardzo dużo koszenia!
  • wodociąg pozostał, ale po kilku latach nie pobierania prądu, firma kabel zwinęła, przyłącze przestało istnieć, co oznaczało czas i koszty na ponowne przyłączenie
  • podatek od nieruchomości powstał z chwilą przedstawienia projektu i mapy zagospodarowania terenu w Starostwie (płacisz za samą możliwość budowy, zmianę symbolu działki na budowlaną)

To są moje doświadczenia zakupu działki spełniającej wszystkie moje potrzeby. Rzeczywistość szybko weryfikuje nasze wyobrażenia. Swoją „idealną” działkę sprzedałam i kupiłam 3 razy mniejszą, 3 razy bliżej, osłoniętą lasem i z istniejącymi zabudowaniami do remontu. Oby była to TA działka!