Matka w lesie

Otwieramy przestrzeń parteru.

Pierwsze święta w lesie! Oczywiście w przymrużeniem oka, bo pod znakiem ciężkich bojów ze ściankami działowymi, które powoli znikają.

Oraz usuwaniem warstw ocieplenia ze stropu, czyli ubitej gliny z części poniemieckiej domu i ciętych szmat z części czasów PRL.

Strzępy tekstylne zabezpieczono wapnem przed szkodnikami. Zgadnijcie, czy skutecznie… oczywiście nie 😉 Za to skutecznie uprzykrza to sprawne usuwanie tej warstwy- kurz z wapnem jest wszędzie! Szczęśliwie się składa, że robimy to w zimie, bo gniazd os i szerszeni jest na gęsto, nie wspominając o mysich bobkach!

Przestrzeń otwiera się 🙂

Lewa strona domu: 

I druga strona domu: