Matka w lesie

Drugi rok prac rozpoczęty.

Tegoroczna zima była łaskawa, można było weekendami dobić do obecnego stanu: mamy zdjęte posadzki…

a wczoraj i dziś znikał ganek:

Mamy nadzieję na szybkie nadejście wiosny, bo następny etap to likwidacja kuchni i komina, czyli przeprowadzamy się z pichceniem do nowej „kuchni letniej”, którą urządzimy w garażu. h