Matka w lesie

Grzeczne dziecko- wiedz, że coś jest nie tak… ciąg dalszy.

Dwa dni temu poznaliśmy wstępną opinię o naszym synu. Stwierdzono autyzm. Czeka nas jeszcze potwierdzenie przez lekarza psychiatrę, a potem Poradnia Psychologiczno- Pedagogiczna i załatwianie papierów, które umożliwią nieodpłatną fachową pomoc. Mikołaj od tygodnia uczęszcza na prywatne zajęcia logopedyczne i terapię SI. Wypisałam go z publicznego przedszkola, uznałam, że nie otrzyma tam tego, czego potrzebuje, bo kadra była niedoświadczona w takich przypadkach. W marcu złożymy wniosek o przedszkole specjalne w znakomitej placówce w Olsztynie.

Dwa dni temu tata dostał jakby ciosem w twarz. Trochę czasu upłynie, zanim zrozumie. Dla mnie również nie jest to łatwe, ale podejrzewałam to od kilku miesięcy, od kiedy rośnie przepaść między zachowaniem półrocznej siostry Mikołaja a zachowaniem samego Mikołaja. Nie chcę roztrząsać, chcę zgłębiać temat. Oglądam dokumenty, czytam i chcę zrozumieć naszego syna, żeby jak najlepiej wykorzystać jego potencjał i jak najlepiej przygotować go do samodzielnego życia wśród ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *